Zapisz swoję ulubione piosenki Grzegorz Turnau

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




W malinowym chruśniaku

zapodziani po głowy
całkiem zbędni już światu
kryją się kochankowie.

Ręce sokiem skrawawione,
słona słodycz na skórze,
spływa w usta spragnione -
grzech nadciąga jak burza.

Kroplą soku najsłodszą
nasze usta złączone -
milkną. I coraz głośniej
krew się burzy czerwona,

Malinowa purpura
chmurą spływa na oczy,
purpurowa wichura
ciał obłoki unosi.

Coraz prędzej, goręcej -
malinowa krew tętni,
drżące usta i ręce,
coraz prędzej i prędzej.

Sok w owocach się burzy,
słodycz jak burza wzbiera,
malinowa się róża
pośród liści otwiera

Teraz cisza. Na ustach
stygnie kropla czerwona;
świat, co chwilę nie istniał
znów nas bierze w ramiona.

Przywróceni istnieniu,
tak niezbędni znów światu,
niby ze snu zbudzeni
w malinowym chruśniaku.



Nawet jeśli tam nie będzie spodziewanych braw

Nawet jeśli nas nie czeka dionizyjski bal
Nawet jeśli w piekła-nieba tle
Ani dobrze będzie, ani źle
Sen o życiu będzie życiem w śnie
Nawet jeśli się okaże że tam nie ma mnie

Nawet jeśli marnie się zasłuży anioł stróż
Nawet jeśli Psychopompos nie przeniesie dusz
Nawet jeśli tam się skończy czas
I nie będzie ostatecznych spraw
Sny o życiu będą życiem w snach
Nawet jeśli się okaże że tam nie ma nas

... będę zawsze kochał Cię

Nawet jeśli tam nie będzie spodziewanych braw
Nawet jeśli nas nie czeka dionizyjski bal
Nawet jeśli się nie spełnią sny
Żaden Charon ani nawet Styks
Sen o życiu będzie sam się śnić
Nawet jeśli
się okaże
że tam nie ma nic...

... będę zawsze kochał



Oj coś leniwa 

głowa mi się kiwa
kiedy wieje, wieje wiatr.
Od tego wiania i kiwania
obrzydł mi już cały, cały świat.

Trzeba by zrobić coś, psia kość.
Można by, ale kto i czym.
Trzeba by ale jak i gdzie.
Dałoby się, ale nikt nie wie co

Po mieście chodzą wieści,
że tu przyjdzie ludzi dwieście albo sto.
( lecz kto im co da ? )
Gdy bieda, zjedzą chleba i pomodlą się do nieba.
( lecz kto im co da ? )

Trzeba by...

Gdy słońce wstanie dobry Panie,
my musimy mieć śniadanie, każdy wie.
Bo chmara dzieci tu przyleci wpół do trzeciej,
wszystko, wszystko zje.

Trzeba by...

Oj coś leniwa
głowa mi się kiwa
kiedy wieje, ...