Zapisz swoję ulubione piosenki Grzegorz Turnau

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Na niebiosach Bóg mieszka 

a na ziemi jest ścieżka
prowadząca do nieba
Ścieżka wąska jak perć
tylko ze naprzód śmierć
przezwyciężyć trzeba

Na ziemi ludzie prości
umierają z miłości
bo wierzących miłość uśmierca
Mógłby pomóc im Bóg
ale Bóg nie zna dróg
do człowieczego serca


Natężenie świadomości

w zmianie swej osobowości
od młodości do starości
coraz łatwiej coraz prościej
naprężenie chceń wzmożonych
i nieumień poronionych
rozrywanie własnej jaźni
realizmem wyobraźni
z kogoś całkiem przeinnego
w kogoś całkiem przeinnego
z wychowania w zachowanie
z wyuczenia w wydumanie


Murarz stawiał mur. 

Długo stawiał mur.
Mijał go co rok
dzikich ptaków sznur.
Najpierw mierzył grunt,
grząski mierzył grunt.
Stracił butów sto,
zanim zrobił to.
Potem kopał dół,
wielki kopał dół.
Ktoś powiedział, że
starczyłoby pół (starczyłoby pół!)
Dół był długi niesłychanie
I szeroki niespodzianie,
a głęboki taki był,
że po nocach mu się śnił.
Najpierw dzień po dniu,
potem długo w noc
cegieł stawiał moc
i na klocu kloc.
Jeszcze szybciej chciał,
żeby mu się dział,
więc budował on
wraz ze wszystkich stron
(ze wszystkich stron!)
Najpierw stawiał mur od dołu,
jak się stawia zwykle mury,
potem z boku w bok pospołu,
a na końcu w dół od góry.
Zaczął prace tu,
kiedy młodym był,
ale zeszło mu,
chociaż długo żył.
Dzikich ptaków sznur
przelatywał tam,
gdy samotny żył
i umierał sam.
Choć nie skończył muru murarz
zanim zgasła w nim natura,
i choć ciało starł na wiór -
nie utracił wiary w mur.