Zapisz swoję ulubione piosenki Grzegorz Turnau

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Natalia!

W mych dłoniach jej talia –
a w nozdrzach – konwalia
i bez.
Natalia, Natalia, Natalia –
wciąż cierpię ten żal ja
do łez...

Natalia, Natalia, Natalia !
Jej oczu emalia
wciąż lśni.
Natalia, ach, gdzież juwenalia,
ach, gdzież bachanalia
tych dni ?!

Natalia, Natalia, Natalia !
Gdy patrzę w tę dal ja,
to z mgły,
wykwita tych nocy azalia
i brzmi pasakalia
tych dni.

Natalia !
Twe usta i talia
twych oczu emalia
co lśni.
Natalia, Natalia, Natalia !
To nie marginalia
wierz mi.

Wyschnięta już dzisiaj ta balia
co ją przepełniły
me łzy.
Natalia ! A jednak Natalia !
Dziś znów mi cię śniły
me sny.

I znowu w mych dłoniach twa talia
A w nozdrzach konwalia
I bez.
Natalia, Natalia, Natalia !
Znów cierpię ten żal ja do
Do łez.


Natężenie świadomości

w zmianie swej osobowości
od młodości do starości
coraz łatwiej coraz prościej
naprężenie chceń wzmożonych
i nieumień poronionych
rozrywanie własnej jaźni
realizmem wyobraźni
z kogoś całkiem przeinnego
w kogoś całkiem przeinnego
z wychowania w zachowanie
z wyuczenia w wydumanie


W starej szkatułce dwie talie kart

szkatułka z perłowej masy
pokryte kurzem od wielu lat
czekają na lepsze czasy
damy, królowie i cały dwór
sen taki śnią najczęściej
że gdzieś tam jest zielony stół
i graczy czyste ręce

Tyle razy na łopatki wyłożeni
w nieudanych pasjansach
z głębokimi impasami pogodzenie
w brydżach i w preferansach

W starej szkatułce dwie talie kart
szkatułka z perłowej masy
pokryte kurzem od wielu lat
czekają na lepsze czasy
i my czekamy na lepsze dni
na złotą mannę z nieba,
która po nocach nam się śni
i której tak nam potrzeba

Tyle razy na łopatki wyłożeni
w nieudanych pasjansach
w dziwnym tańcu rozszlochani zagubieni
choć nikt nie prosił do tańca