W życia wędrówce, na połowie czasu
straciwszy z oczu szlak niemylnej drogi
w głębi ciemnego znalazłem się lasu.
Co jest przede mną? Co za mną zostało?
Kim byłem? Będę? Gdzie mnie niosą nogi?
Jaki sens tego, co dotąd się stało?
Jaki sens tego, co dotąd się stało?...
Jakie mi znaki daje świat? Czy ze mnie
nic nie zostanie w rzece czasu rwącej?
Czy choć pół nuty dodam, czy coś zmienię
W niewyczerpanym, wiecznym życia hymnie?
W niewyczerpanym, wiecznym życia hymnie
W niewyczerpanym, wiecznym życia hymnie
Jakie mi znaki daje świat (...)
(...) w niewyczerpanym wiecznym życia hymnie?
- Nie wiem. - Wiem tylko: Ona będzie przy mnie
Miłość co wprawia w ruch gwiazdy i słońce.
Prócz niej tu nie mam żadnego obrońcy -
człowiek niepewny, w mrocznych głębiach lasu,
w życia wędrówce, na połowie czasu.
Ile tu na raz
świata dookoła -
radosny nadmiar,
chaos wesoły.
I z każdej chwili,
i z każdej rzeczy
daje znak życia
wieczna kobiecość.
Jest w oczach ludzi
blask niegasnący,
miłość co wprawia
w ruch gwiazdy i słońce
w życia wędrówce,
na połowie czasu,
przede mną światłość
i we mnie światło.
Trwaj chwilo piękna
- wołam w zachwycie -
wiecznie zielone
jest drzewo życia
wiecznie zielone
jest drzewo życia
wiecznie zielone
jest drzewo życia
Jakie jest piękne
to, co nie piękne,
jakie niezwykłe
wszystko, co zwykłe.
Mogło nic nie być,
a jest to wszystko -
wiecznie zielone
jest drzewo życia.
Dziewczę poznałem prześliczne
i zmysły eksplodowały –
i w arabeski magiczne
nam ciała pozaplatały.
Jednak w zbliżeniu dusz
trudniej nam było o splot –
była nieczuła i już,
już wkrótce wiedziałem, że ot ...
Moja dziewuszka
nie ma serduszka
i nie wiadomo co w zamian ;
może skarbonkę w formie jabłuszka,
co z pestką z perły podzwania ;
może zegarek firmy nieznanej
złotą kołatką szeleści –
lub precyzyjny inny mechanizm
werk ma misterny w jej piersi... ?
Chłodem jej miłość mnie truła,
choć ciało było życzliwe.
Ja zaś ogromne jak buła
mam serce oraz nadwrażliwe.
Więc pochwyciłem nóż
i – że to niby dla psot –
pierś jej rozciąłem, i już,
już wkrótce wiedziałem, że ot ...
Moja dziewuszka
nie ma serduszka –
nie ma serduszka, a w zamian
ani skarbonki w formie jabłuszka, co pestką z perły podzwania,
ani zegarka firmy nieznanej
co by kołatką szeleścił.
Był tam zwyczajny świerszczyk blaszany –
Com go niechcący uśmiercił.
Pod mostami naszych słów
i w pożądań mrocznych bramach,
na podwórkach czułych chwil,
miedzy snem a deja vu;
gdzie losu żart i nagły dramat,
"na każdym progu ciągle drży
proporzec pamięci" -
tu gdzie mnie nie ma świat umiera
i o litość blaga każde drzewo kamień książka rym
tu gdzie mnie nie ma jest ponury wietrzny wieczór
ulicami snuje się trujący dym
tu gdzie mnie nie ma nie ma też nadziei
na najmniejszy pozytywny obrót moich spraw
tu gdzie nie mnie nie ma nic w ogóle nie ma
prócz pamięci mej mizernych papierowych raf
Na milczenia zimnym dnie,
w słodkim cyjanku papierosa,
na powierzchni morza głupstw
i pod wodą przykrych snów;
gdzie dziecka śmiech i śmierci kosa,
"na każdym progu zadrży znów
proporzec pamięci" -
tu gdzie mnie nie ma....
Pod mostami naszych słów
i w pożądań mrocznych bramach...