Zapisz swoję ulubione piosenki Grzegorz Turnau

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Murarz stawiał mur. 

Długo stawiał mur.
Mijał go co rok
dzikich ptaków sznur.
Najpierw mierzył grunt,
grząski mierzył grunt.
Stracił butów sto,
zanim zrobił to.
Potem kopał dół,
wielki kopał dół.
Ktoś powiedział, że
starczyłoby pół (starczyłoby pół!)
Dół był długi niesłychanie
I szeroki niespodzianie,
a głęboki taki był,
że po nocach mu się śnił.
Najpierw dzień po dniu,
potem długo w noc
cegieł stawiał moc
i na klocu kloc.
Jeszcze szybciej chciał,
żeby mu się dział,
więc budował on
wraz ze wszystkich stron
(ze wszystkich stron!)
Najpierw stawiał mur od dołu,
jak się stawia zwykle mury,
potem z boku w bok pospołu,
a na końcu w dół od góry.
Zaczął prace tu,
kiedy młodym był,
ale zeszło mu,
chociaż długo żył.
Dzikich ptaków sznur
przelatywał tam,
gdy samotny żył
i umierał sam.
Choć nie skończył muru murarz
zanim zgasła w nim natura,
i choć ciało starł na wiór -
nie utracił wiary w mur.


Sam nie rozumiem, skąd to mi się bierze,

że jestem mitologiczne zwierzę,
ni to świnio-byk, ni to koto-pies,
w ogóle z innych stron.

Idę, powiedzmy, wieczorem z Arturem
i nagle: księżyc wschodzi nad murem,
Artur ostrzega, bo dobry kolega:
- Nie patrz. - A ja jak bóbr:
liryka, liryka,
tkliwa dynamika,
angelologia
i dal...
liryka, liryka,
tkliwa dynamika,
angelologia
i dal.

Wy się nie dziwcie, śliczni panowie,
sześć lat po świecie tułał się człowiek,
a tutaj Polska i harfa eolska,
w ogóle cud jak z nut:
liryka, liryka,
tkliwa dynamika,
angelologia
i dal...
liryka, liryka,
tkliwa dynamika,
angelologia
i dal.

A po pogrzebie pod korniszon
niech epitafium mi napiszą:
Tu leży magik i małpiszon,
pod spodem taki tekst:
"Liryka, liryka,
tkliwa dynamika,
angelologia
i dal...
liryka, liryka,
tkliwa dynamika,
angelologia
i dal"....




O mój aniele

zrobię co będę mógł
by urok twoich ud
oplótł mnie już na zawsze
jak uczucie co łaskawsze jest niż ty.

O mój aniele
mój ty cudowny śnie
weźmiemy ślub w kościele
ciągle ja o tym śnię
nie opuścisz ty mnie ( chyba nie ? )

bo, mój aniele
ja chcę z tobą cudzołożyć
chcę lat późnych z tobą dożyć
więcej ja
nie chcę nic.

O, mój aniele
uśmiech cudowny twój
olśnił mnie, opromienił
noc czarną w jasność zmienił
będę ten uśmiech cenił
po mój ostatni dzień.

bo, mój aniele
ja chcę z tobą cudzołożyć
chcę lat późnych z tobą dożyć
więcej ja
nie chcę nic.