Mógłbym miły ranek spędzić
iść przez las
i z Prosiaczkiem pogawędzić
jakiś czas.
Złapać muszkę, zerwać kwiatek
z leśnych dróg.
Cieszyć się żem jest Puchatek
też bym mógł
Bardzo lubię tak przemawiać
nie od dziś
Nikt nie umie tak przemawiać
nawet Krzyś
Lecz Królika - "Misiu, zjedz co"
niebezpieczne jest co nieco,
bo zanadto swe Conieco
lubi Miś.
Mógłbym miły ranek spędzić
iść przez las
i z Prosiaczkiem pogawędzić
jakiś czas.
Złapać muszkę, zerwać kwiatek
z leśnych dróg.
Cieszyć się żem jest Puchatek
też bym mógł
Przychodzi czasami do głowy
ta myśl
że można by tak zacząć
inaczej żyć
mieć chęć do pracy
i żyć inaczej
i lepiej niż dotąd, kto wie,
kto wie?
pomysł nie nowy
ale piosenka jest:
mniej palić
więcej czytać
znacznie mniej jeść
mieć chęć do pracy
i żyć inaczej
i lepiej niż dotąd, kto wie,
kto wie?
cóż z tego
kiedy ciągnie ulicą tłum
pod zachód słońca
wino, piwo czy rum
i chęć do rana
wódkę szampana
i tyle się dzieje, że hej,
że hej...
Piszę
Bo ci nigdy nie opowiem
Jakbym jadać chciał przy tobie
Jak ten facet w barze „Smok”
Piszę
Że nie umiem ci wysłowić
Co się ze mną co dzień robi
Gdy zobaczę cię o krok
Piszę
Jak głód sycąc daniem z rożna
Można,
Tobą sycić głodny wzrok
Piszę
List mój pełen smutku
List co w sensie skutków
Nic nie może dać
Piszę
Przy niezdrowych zmysłach
Nawet by go wysłać
Mnie nie będzie stać
Piszę
Że to w głowie się nie mieści
Jak prześlicznie jesz naleśnik
Lub sok sączysz swój co dzień
Piszę
Że to dla mnie jest tak wiele
Jak nóż trzymasz i widelec
Tylko tego gościa zmień
Piszę
O nim może zbyt zuchwale
Ale,
On jest jak na tobie cień
Piszę
A choć styl mam podły
Ja do ciebie modły
W moim liście ślę
Piszę
Zdania nie najlepsze
A ty nie podeprzesz
Nie pocieszysz mnie
Piszę
Jak do Eurydyki
Jak wiersz do muzyki
Która brzmi gdy jesz
Piszę
Choć nie wyślę listu
Gdy zabraknie mi słów
Mnie zabraknie też